Do konsumenta przez zmysły
„W czasie gdy to czytasz, świat marketingu ulega zmianie, a razem z nim droga, którą podążać będzie biznes przez najbliższe dekady” – mówią twórcy Międzynarodowego Stowarzyszenie Marketingu Eksperymentalnego, IXMA. I mają rację, gdyż propagowany przez nich nurt marketingu doświadczeń lub marketingu doznań (ang. experiential marketing) przybiera realne kształty na naszych oczach. Prognoza, która jest jednocześnie stwierdzeniem stanu faktycznego, odzwierciedla rzeczywistość marketingową tu i teraz. Decydujące znaczenie na taki status rzeczy miało kilka czynników.
Wśród najważniejszych z
Język nowych mediów
Lev Manovich w swojej książce „Język nowych mediów” zwraca uwagę na to, jak bardzo we współczesnym świecie brakuje czegoś na kształt studium rejestrującego początki kultury informacyjnej. Autor zastanawia się dlaczego teoretycy nie nauczeni błędem, ile wysiłku kosztowało zrekonstruowanie procesu powstawania kina z poprzedzających je form kulturowych, nie chwytają etapu rewolucji związanej z nowym medium niejako „na gorąco”. Pisze: „Gdzie byli teoretycy, kiedy ikony i przyciski multimedialnych interfejsów były ja mokra farba na świeżo namalowanym obrazie(…)?
Nowe zwierzę: net-PR
Ostatnio wiele czasu poświęcam na net-PR. Nazywana też internet-PR lub po prostu e-PR dyscyplina wymaga zdefiniowania. Stosunkowo nowa i nie całkiem przeeksplorowana przez marketerów, nie doczekała się jeszcze kompleksowego ujęcia książkowego, a co dopiero podręcznikowego opracowania. Moja subiektywna definicja zakłada, że net-PR to:
- przedsięwzięcia PR podjęte w środowisku Internetu
- przedsięwzięcia, nie będące wiernym odbiciem działań PR-owych off-line, lecz zaadaptowane do mediów, w których zostały zastosowane
- przedsięwzięcia z założenia niskobudżetowe, co w radykalny
Co to za strona www?
Strona stanowi zbiór uwag i komentarzy zanurzonego w swojej codzienności PR-owca. Są one wynikiem obserwacji, spostrzeżenia, a czasem chęci polemiki z otaczającym światem. Ma ona za zadanie rejestrację zjawisk z takich dziedzin jak media, reklama, kultura, czasem też rozrywka. Nie dąży do spójności, lecz poddaje się fragmentarycznemu biegowi wypadków. Jak na dziennik on-line przystało, pojawią się na niej także luźne aluzje do życia codziennego.